Pomoc dla niepełnosprawnych

Artykuł - "Historie z życia wielkiego marszałka"

27.06.2018

Piłsudski - Historie z życia wielkiego marszałka

Ten charyzmatyczny mąż stanu to jeden z twórców niepodległej Rzeczpospolitej, ale życie Józefa Piłsudskiego to nie tylko wielka polityka i sprawy Polski, to również rodzina – ukochana matka, dwie córki, to także zwierzęta - Kasztanka i Pies.

Szlachetnie urodzony Józef był czwartym z dwanaściorga dzieci państwa Piłsudskich. Na świat Józef Klemens, nazywany w rodzinie czule Ziukiem, przyszedł 5 grudnia 1867 roku jako czwarte w kolejności dziecko Józefa Wincentego Piłsudskiego i Marii z Billewiczów. Nie ma wątpliwości, że z całego rodzeństwa był najbardziej znany, choć nie należy też zapomnieć, że swoje miejsce w historii mają również jego bracia. Starszy, Bronisław był konspiratorem, zesłańcem, poświęcił się etnografii - badacz kultury Dalekiego Wschodu. Młodszy, Jan, był prawnikiem, urzędnikiem państwowym, posłem, a w latach 1931-32 ministrem skarbu.

Józef Piłsudski to przede wszystkim marszałek i Naczelnik Państwa Polskiego. W czasach II Rzeczpospolitej piastował różne funkcje. 1 maja 1926 roku Zgromadzenie Narodowe wybrało go prezydentem. On jednak tego urzędu nie przyjął. Został premierem. Po raz pierwszy na czele rządu stał w lata 1926-1928. Potem powrócił na to stanowisko w 1930 roku, ale na krótko. Józef Piłsudski kochał Polskę i służył jej wiernie. Pracował dla Ojczyzny bez wytchnienia. Kładł się spać grubo po północy, a czasami nad ranem. Nie zwracał uwagi na porę dnia i nocy zapraszając do siebie. Przyjmował interesantów o różnych porach, co czasem budziło konsternację. Książe Janusz Radziwiłł, który bardzo zwracał uwagę na wszelkie formy i normy towarzyskie, kiedy został wezwany do Belwederu na godziną drugą w nocy, nie był w stanie wymyślić w jakiej garderobie stosowne byłoby wystąpić, biorąc pod uwagę porę dnia i cel wizyty. Taki był w życiu codziennym Józef Piłsudski - wprawiał w zadziwienie i potrafił zaskoczyć. Był twardy i stanowczy. Z drugiej strony romantyk, zakochany w twórczości Juliusza Słowackiego. To dzięki inicjatywie Józefa Piłsudskiego doszło do ekshumacji na paryskim cmentarzu Montmartre, gdzie Słowacki był pochowany. To On chciał, aby polski wieszcz spoczął w ojczyźnie. To On walczył by jego prochy sprowadzono do Polski i złożono w krypcie królewskiej na Wawelu. Dbał o wartości, o wszystko co świadczy o polskiej tożsamości. Dbał o Polskę, często zapominając o sobie. Nie przywiązywał wagi do tego, co je. Uwielbiał herbatę – gorącą, mocną i bardzo słodką, podawaną najczęściej na sposób rosyjski, w szklankach. Stronił od alkoholu, choć w biesiadach oficerskich chętnie brał udział. Jedynie dzień swoich imienin 19 marca, obchodziło bardzo hucznie.

Mundur był drugą skórą marszałka. Na wszystkich fotografiach, także prywatnych, jest w mundurze. Na co dzień w Sulejówku nie rozstawał się z wojskową kurtką, którą nosił do przydługich spodni, ale mundur zawsze miał w pogotowiu. Gdy zjawiali się goście, zakładał mundur z dystynkcjami marszałka i akselbantami. Przypinał do niego słynny „parasol”, odznakę przedwojennego Związku Strzeleckiego, Krzyż Srebrny Virtuti Militari i Krzyż Walecznych z trzema okuciami. Wojskowy dryl ginął, gdy na horyzoncie pojawiały się jego dwie córki. Jadwigę i Wandę kochał ponad wszystko. Być może też dlatego, że ojcem został bardzo późno, miał pięćdziesiąt lat. Z powodzeniem mógłby już w tym wieku być dziadkiem. Być może dlatego dla córek był też pobłażliwy. Chętnie się nimi chwalił i był z nich niezwykle dumny. Dwie młode damy były przedstawiane wszystkim gościom, którzy odwiedzali Piłsudskiego w Sulejówku.

Charyzmatyczny, niezłomny, dowcipny. Człowiek twardej ręki, ale o miękkim sercu. Kasztankę, ukochaną klacz traktował niemal jak członka rodziny. 13 lat była z Marszałkiem. Miała na imię Fantazja, ale Piłsudski uznał, że to imię nie dla konia, który bierze udział w krwawych bojach, dlatego Fantazja stała się Kasztanką. Marszałek miał też słabość do psów. Pierwszy był Dorek, drugi - Pies. Tak nazwał swojego owczarka niemieckiego, wiernego, kochanego, z duszą leniwca i łakomczucha. Miał on pilnować ważnych dokumentów, ale mobilizował się tylko do pilnowania dwóch córek Piłsudskiego, co bardzo doceniał Marszałek. Życie Józefa Piłsudskiego to tysiące różnych historii. Nie zawsze tych poważnych, ale też zwyczajnych, niekiedy zabawnych, jak w życiu każdego człowieka.

Marszałek u schyłku życia zmagał się z ciężką, nieuleczaną chorobą – rakiem wątroby. Zmarł 12 maja 1935 roku o godzinie 20:45, w ulubionym narożnym pokoju w Belwederze, w otoczeniu swojej rodziny. Po śmierci wykonano gipsowy odlew Jego twarzy, a ciało zabalsamowano. Pierwsze dwa dni marszałek spoczywał w otwartej trumnie w zamienionym na kaplicę salonie belwederskim. Na katafalku, wyłożono jego szablę, buławę i szarą maciejówkę z legionowym orłem. Marszałka żegnały tłumy. Kondukt żałobny przeszedł ulicami Krakowa, a dwaj oficerowie prowadzili klacz wydaną na świat przez Kasztankę – Merę, była ona przykryta kirem. Marszałek Józef Piłsudski został pochowany w Krakowie na Wawelu. Początkowo ciało złożono krypcie św. Leonarda pod katedrą wawelską. Później przeniesiono do Krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów.

Autor: Monika Kaniewska

 

Podziel / Share
Marcin Lasota, 27.06.2018, Ilość wejść: 43, Rejestr zmian

Aktualne projekty

do góry